I już po targach. Muszę powiedzieć, że edycja tych targów pod wieloma względami była inna, wyjątkowa. Mam w głowie nowe pomysły, ale o tym innym razem. Galeria Projektantów zdecydowanie na lepsze, a nasze stoisko, które dzieliłam z kolegą Adamem, zupełnie odmieniło mój dotychczasowy pogląd na wystawiennictwo. Mam duże doświadczenie w tym zakresie, bo od ponad 10 lat jestem wystawcą, mam pogląd na to jak to wygląda za granicą-i wniosek taki, otwarta przestrzeń i minimalizm to klucz do sukcesu. Polecam - to działa psychologicznie, moje żyrandole zrobiły furorę, prosty pomysł, a ile uśmiechów na twarzy-powinnam go opatentować. Mnóstwo klientów zwłaszcza z zagranicy robiło zdjęcia. Dużo przemyśleń zdecydowanie na lepsze i aura tegorocznych targów była jakaś wypełniona pozytywną wibracją. To całe moje życie i ludzie, których znam od lat, rozmowy, cenne uwagi. Poczułam się doceniona i cholera wiem, że jestem dobra w tym co robię, bez ogródek to napiszę, bo takich superlatyw to ja...
Slawa Tchorzewska - when imagination becomes reality