środa, 29 lipca 2015

Instagram

#instagram #follow #me :)

https://instagram.com/funkyway/

and where is my balloon horse?
welcome into my creative world :)






niedziela, 26 lipca 2015

Czarny wisior glamour z nutą vintage

Wisior powstał na zamówienie .
Jako motyw przewodni miał być krążek plexi, na którym piękną prezencję ma rysunek autorski grawerowany laserem.
Wisior utrzymany w czerni, prosty - każdy element wykonany inną techniką.

Wplotłam w nowoczesny aranż zarówno techniki złotnicze jak i wymyślane przeze mnie na bieżąco.
Zwieńczeniem kompozycji jest kryształ ze starego żyrandola, który lekko przyblakły pamięta nie jeden taniec może w jakimś pałacu..

Sesja spontaniczna z elementami obrazów Ewy Zawadzkiej, którą to wystawę polecam w Domu Artysty Plastyka na Mazowieckiej.
Piękne, spokojne, można odetchnąć i odpłynąć...

foto: Ira

poniedziałek, 20 lipca 2015

Naszyjnik rysowany

Dziś pokazuję kolejne oblicze biżuterii, widzianej moją wyobraźnią.
Tak sobie pomyśłałam, że naszyjnik - właściwie forma wizualna na skórze może wyglądać właśnie tak.
Biżuteria może mieć tyle odsłon ile tylko projektant jest w stanie sobie wyobrazić i zrealizować oczywiście - bo to czasem dwa odrębne tematy.
I często trzeba nieźle się natrudzić, żeby to, co w głowie - zaistniało w rzeczywistym świecie.

Rysunek jaki sobie narysowałam,jest sensualny z wplecionymi akcentami mocno zaczerpiniętymi ze świata roślin.

Musiałam sobie pomagać trzymając drugą ręką dla stabilności - ale jak mi pomysł strzeli do głowy, to nie ma barier.

Akcentem "typowo" biżuteryjnym jest długi pojedynczy kolczyk z przeźroczystej plexi, czysty, z bursztynami bałtyckimi i kulką z piasku znad morza...


Dziś mój świat widzę w takiej odsłonie, a jutro?
Kto to wie?

Szykują się nowe wisiory z coraz bardziej zmyślną kompozycją :)


wtorek, 14 lipca 2015

Zielony groszek


Wczoraj oddaliło się w otchłań innego wymiaru - dziś zaczynam na nowo...

Inspiracją do tego zdjęcia był zielony groszek, który bardzo lubię.

foto, stylizacja, makijaż, koncept, grafika - Sława Tchórzewska

poniedziałek, 13 lipca 2015

Teatr Sztuk w spektaklu improwizowanym z impresją by Sława Tchórzewska

Moja Droga Nina Nu, aktorka, wokalistka poprosiła mnie o rysunek, który miałam przygotować specjalnie na spektakl.
Bardzo się ucieszyłam i nie mogłam doczekać się na spotkanie.
Rysunek całkiem spory, właściwie największy, jaki do tej pory rysowałam na ciele, ale uwielbiam takie wyzwania i przy dobrej kawie realizacje:)
Nisza przyciąga niszę, dwie pokrewne dusze przyciągają się i z tego wychodzi wyłącznie pozytywna energia i coś unikatowego, trochę jak mandala.
Liczy się sam proces powstawania pracy, żeby mogła zaistnieć , a potem zniknąć na zawsze...

Zdjęcia moje plus uprzejmość samej artystki, którą serdecznie pozdrawiam :)

http://olesnica24.com/Galeria,index,954,W-Olesnicy-ruszyl-autorski-Teatr-Sztuk

Przed Państwem: Nina Nu





piątek, 10 lipca 2015

A na Próżnej..

Chwile ulotne, zabytkowe mury, pamięć o Warszawie i złapana chwila w obiektywie.
W przygotowaniach nowy koncept grafiki, która wyszła poza ramy obrazka.
Zdjęcia: Nina Nu
Miłego weekendu:)

sobota, 4 lipca 2015

Sztuka Ulicy

Kocham Sztukę Ulicy.
Jestem jej fanem od wielu lat.
Wczoraj serce mocno wzruszone na ostatniej przepięknej opowieści o magicznym świecie snów - grany przez Theater Tol.
Wspaniale było oderwać się od rzeczywistośći i łapać tę chwilę z uśmiechniętą buzią.
Kataloguję takie wspomnienia od lat i wczorajszy spektakl będzie w specjalnej zakładce - najpiękniejsze momenty trwają chwilę, ale pozwalają oddychać emocjom najmocniej jak tylko potrafię....

czwartek, 2 lipca 2015

Biżuteria w przestrzeni miejskiej

Coraz częściej wykorzystuję okoliczność spotkań na mieście z różnymi ludźmi, żeby pokazać Wam Drodzy Czytelnicy mojego bloga, że biżuteria autorska może pięknie zagrać w każdej przestrzeni.
Często spotykam się ze stwierdzeniem, że taką biżuteię można nosić tylko na specjalne okazje, albo do jakiejś super kreacji.

Otóż nie Mili Moi - biżuterię autorską można nosić, kiedy tylko ma się na to ochotę :)
Trzeba oddychać i mieć trochę wyobraźni.

Jeśli mamy frajdę w dobieraniu garderoby, to super!

Modą należy się bawić, trendy w modzie nie są dla każdego - to my musimy znaleźć klucz dla siebie.

Im bardziej wyrażam siebie w swoich projektach na zewnątrz, do świata- tym bardziej czuję, że jestem sobą.

Często spotykam się na ulicy z zaskakującymi spojrzeniami, ciekawością, lub pewnie z krytyką-już się do tego przyzwyczaiłam-im dziwniej tym lepiej(ale to już zafiksowanie zawodowe;)

Grunt to dobrze się czuć we własnej skórze i potrafić dzielić się tym ze światem, wbrew przyjętym konwenansom.
Slogany, reklamy i szeroko pojęty konsumpcjonizm dzałają na mnie osobiście pobudzająco!

Bo wiem, że nie tędy droga, mam swoje patrzenie na świat i jestem bogatsza od niejednego milionera.

Dziś zdjęcia wprost z ulicy, z telefonu, bez poważnej ingerencji graficznej.
Chcę Pokazać, że to od nas zależy czy chcemy być sobą, czy wolimy, być lepsi, inteligentniejsi i piękniejsi na tysiącach fotografii przepuszczających filtr o fałszywym mniemaniu ładując beztrosko w przestrzeń wirtualną.

Od niedawna jestem na Instagramie, gdzie pokazuję swój świat nie tylko biżuteryjny, nieoczywistość chwili i subiektywne piękno - zapraszam:)

https://instagram.com/funkyway/