czwartek, 2 lipca 2015

Biżuteria w przestrzeni miejskiej

Coraz częściej wykorzystuję okoliczność spotkań na mieście z różnymi ludźmi, żeby pokazać Wam Drodzy Czytelnicy mojego bloga, że biżuteria autorska może pięknie zagrać w każdej przestrzeni.
Często spotykam się ze stwierdzeniem, że taką biżuteię można nosić tylko na specjalne okazje, albo do jakiejś super kreacji.

Otóż nie Mili Moi - biżuterię autorską można nosić, kiedy tylko ma się na to ochotę :)
Trzeba oddychać i mieć trochę wyobraźni.

Jeśli mamy frajdę w dobieraniu garderoby, to super!

Modą należy się bawić, trendy w modzie nie są dla każdego - to my musimy znaleźć klucz dla siebie.

Im bardziej wyrażam siebie w swoich projektach na zewnątrz, do świata- tym bardziej czuję, że jestem sobą.

Często spotykam się na ulicy z zaskakującymi spojrzeniami, ciekawością, lub pewnie z krytyką-już się do tego przyzwyczaiłam-im dziwniej tym lepiej(ale to już zafiksowanie zawodowe;)

Grunt to dobrze się czuć we własnej skórze i potrafić dzielić się tym ze światem, wbrew przyjętym konwenansom.
Slogany, reklamy i szeroko pojęty konsumpcjonizm dzałają na mnie osobiście pobudzająco!

Bo wiem, że nie tędy droga, mam swoje patrzenie na świat i jestem bogatsza od niejednego milionera.

Dziś zdjęcia wprost z ulicy, z telefonu, bez poważnej ingerencji graficznej.
Chcę Pokazać, że to od nas zależy czy chcemy być sobą, czy wolimy, być lepsi, inteligentniejsi i piękniejsi na tysiącach fotografii przepuszczających filtr o fałszywym mniemaniu ładując beztrosko w przestrzeń wirtualną.

Od niedawna jestem na Instagramie, gdzie pokazuję swój świat nie tylko biżuteryjny, nieoczywistość chwili i subiektywne piękno - zapraszam:)

https://instagram.com/funkyway/




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz