środa, 11 września 2013

Moje wakacje

Tysiące wybitych dziurek, zarówno w blasze jak i w skórze.
Szycie maszynowe i ręczne, grawerowanie i masa innej pracy ..
Szukanie nowej hurtowni skóry, bo przy takiej ilości jakość musi być pierwsza klasa.
Zupełnie inny typ pracy, inna organizacja, inne podziały.
Czas wakacji też był trudny w zdobyciu materiałów do tego zamówienia, i na farcie udało mi się wszystko zdobyć na czas, a nie ukrywam, że łatwo nie było.
Pracowałam nad tym zamówieniem cały miesiąc i były to najbardziej pracowite wakacje do tej pory.
Dziś odsłona z przygotowań.
Materiały na nich prezentowane stanowią tylko pewną część zamówienia, bo ilość to tajemnica handlowa





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz