wtorek, 18 sierpnia 2015

Barok przełamany rybką

Wyobraź sobie morze, usłysz szum fal - w nozdrzach czuć zapach morza, powietrza...
Błogi spokój...
Spacerując czujesz mokry piasek pod stopami.
Ach jakie to przyjemne...
Wiele razy przemierzałam linię brzegu w taki sposób - tęsknię za tym.


Na końcówkę wakacji przygotowałam coś specjalnego.

Po pierwsze zupełnie inna forma, jak i aranż - zdecydowanie w inny sposó potraktowałam pracę nad kolejnym naszyjnikiem.

Jest naprawdę wyjątkowy, po pierwsze dawno nie podejmowałam tematyki w złotych kolorach, po drugie łączy wiele historii, które w nim ukryłam.

Niezwykle elegancki - stare kryształowe guziki z epoki, perły, srebro złocone, i trzy bursztyny dominikańskie.
Nowością też jest siatka ze srebra oksydowananego.

Naszyjink idealnie układa się na dekoldzie, nawiązuje trochę do sztuki barokowej, ale z zaskakującym wykończeniem, jakim są dwie cudne silikonowe rybki, które fantastycznie wieńczą naszyjnik.

Do takiej biżuterii konieczne były zdjęcia w plenerze.
Dzięki Oli Pietruckiej(właścicielka Galerii Olissima) mam piękną pamiątkę.

A za tło posłużyła Wisła oraz pewne krzaki - zdjęcia wyszły bardzo ciekawe i miałam dylemat, które wybrać.
Piękna pamiątka, mam nadzieję, że Wam również zdjęcia przypadną do gustu.

Wasza Sława niszowa z miłością w tworzeniu ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz