poniedziałek, 3 października 2016

Biżuteria w konwencji surreal art

Długo czekałam na ten wpis.
To, co za chwilę Zobaczycie to kwintesencja moich ostatnich lat jako projektanta i lat doświadczeń w poszukiwaniami w materiałach i działaniu eksperymentalnym.

W Polsce biżuteria konceptualna jest właściwie wyłącznie pokazywana w towarzystwie wystaw.
Galerie boją się takich projektów, bo są za bardzo odstające od biżuterii, do której przyzwyczajony jest klient.

Poza tym rynek bardzo się zmienił w ostatnich latach.

Biżuteria z ideą, to mega wyzwanie - nie dla mnie, tylko dla polskiego odbiorcy.

Zwyczajnymi reakcjami jest śmiech albo oburzenie.
Wielokrotnie spotykałam się osobiście z takimi reakcjami, na ulicy, w komunikacji, w przestrzeni miejskiej.

Zdaję sobie sprawę, że to wynik niewiedzy i braku otwartości ludzi na coś innego, nowego, nie zaszufladkowanego.
Czegoś, czego nie ma w gazetach, czegoś , co można spróbować nazwać, nad czym trzeba się zastanowić.
Wejść we własne pokłady wyobraźni, intuicji, postrzegania świata.

Twór, zjawisko odstające od normy.
Szaleństwo, wybryk, kaprys artysty - i nic więcej.

Chciałabym podzielić się z Wami moimi marzeniami.
Zazwyczaj jestem kojarzona z biżuterii kolorowej, dlatego celowo postanowiłam wykonać prace w monochromie, a właściwie w tonach szarości, po biel i delikatny zgaszony błękit i pudrowy róż.

Kocham przestrzeń i duże formy biżuteryjne.
Uważam, że wystarczy założyć jedną rzecz, żeby cała stylizacja nabrała niepowtarzalnego charakteru.
A wszelkie granice odwagi są w naszych głowach.

Powracając do pierścieni - prace wykonywałam etapami, powoli, w bardzo przemyślany sposób.
Podchodziłam do nich, oglądałam i zostawiałam, żeby oddychały.

Każdy pierścień opowiada inną historię, to nawiązanie do ogrodu magicznego, gdzie nie ma reguł, gdzie wszystko jest możliwe i tylko od nas zależy, jakie znajdziemy wyjście do świata rzeczywistego.

Jestem bardzo zadowolona, bo to najbardziej przemyślana forma biżuteryjna w konwencji surreal art, który kocham.

Zdjęciom towarzyszy sesja, która powstała jakiś czas temu - w nawiązaniu do bliskości z naturą.
Ola Pietrucka - dziekuję :)

Sztuka nie podana wprost, zostawiłam dużo oddechu, niedopowiadam tej historii do końca - Dopowiedzcie ją sobie sami.
Na samym końcu pierścień, który przygotowałam na targi, jako mocny akcent mojego stoiska, który został sprzedany (do USA).

Chciałabym zrealizować więcej takich form, nie dla żartów, nie dla ciekawskich gapiów, tylko dla koneserów, którzy taką sztukę docenią.
Wystawę multimedialną, gdzie granica pomiędzy wizją a przestrzenią nieistnieje, gdzie widz może wejść i być interaktywną częścią mojej wyobraźni...
I puszczam to marzenie na głos w świat.

Jewelry  in surreal art idea

I waited a long time for this post.
This is what You will see in a moment is the essence of my last years as a designer and years of experience in the exploration of materials and experimental action.

In Poland, conceptual jewelery is actually only shown in the  exhibitions -very rare
Galleries are afraid of such projects, because they are too protruding from the jewelry, which is used to by customer.

In addition, the market has changed in recent years.

Jewelry with the idea that huge challenge - not for me but for the Polish people.

Ordinary reactions is laughter or outrage.
Many times I met personally with such reactions, on the street, in communication, in the urban space.

I realize that this is the result of ignorance and lack of openness of people to something different, new, not do they know.
Something that is not in the newspapers, what you can try to call it, on what you need to think about.
Enter into  own layers of imagination, intuition, perception of the world.

Creature, phenomenon protruding from the norm.
Crazy, freak, fantasy artist - and nothing more.

I would like to share with you my dreams.
I'm usually associated with jewelry full ofcolor, so deliberately decided to do this  work in monotone, and actually in tones of gray, and white and soft muted blue and powder pink.

I love the space and large jewelery pieces.
I just assume that one thing, that the whole styling has taken a unique character.
And all the limits of courage in our heads.

Returning to the ring - I was doing the work in stages, slowly, in a very thoughtful way.
I approached them, I watched and I left to breathe.

Every ring tells a different story, a reference to the magical garden, where there are no rules, where everything is possible and depends only on us, we'll find out the real world.

I am very happy, because it is the most thought-form jewel in the convention surreal art, which I love.

The photographs are accompanied by session, which was established some time ago - in reference to the closeness to nature.

Art is not stated explicitly, I left a lot of breath, this stunsaid story to the end - You decided .
At the end of the ring, which I prepared for the trade, as a strong accent of my stand, which I sold (to the USA).

I would like to carry out more such forms, not for jokes, not for the curious onlookers, only for connoisseurs who appreciate my art.
Multimedia exhibition, where the boundary between the vision and the space they do not exist  - where the viewer can enter and be an interactive part of my imagination ...

 I let this dream aloud into the world...











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz